Zero-click searches — wyszukiwania kończące się bez jednego kliknięcia — sięgnęły 60 procent wszystkich zapytań w Google, a dla pytań informacyjnych w kategorii newsowej: 69 procent. Ruch z wyszukiwania do wydawców spadł globalnie o 33 procent w ciągu roku. HubSpot stracił 70-80 procent ruchu organicznego. DMG Media odnotowało spadki sięgające 89 procent dla niektórych zapytań. Na konferencji I/O 2026 Google ogłosił, że tryb AI Mode przekroczył miliard użytkowników miesięcznie, a wolumen zapytań podwaja się co kwartał.

To nie jest stopniowa erozja. To przebudowa całej ekonomiki tego, jak ludzie docierają do informacji — i wydawcy, którzy przez dwie dekady budowali biznes na ruchu z wyszukiwarki, patrzą, jak ten fundament znika w ciągu kilkunastu miesięcy.

Przyznanie, jakiego jeszcze nie widzieliśmy

We wszystkich naszych dotychczasowych analizach deficyt zdolności weryfikacyjnej — mechanizm, który ma istnieć, ale zawodzi w praktyce — trzeba było wykazać, wywnioskować z danych. Tym razem firma odpowiedzialna za problem powiedziała to wprost: Google przyznał, że nie potrafi dać wydawcom realnej możliwości rezygnacji z AI Overviews bez jednoczesnego wykluczenia ich z całego indeksu wyszukiwania — czyli praktycznej śmierci widoczności w internecie.

„We wszystkich poprzednich sesjach deficyt wynikał z braku bodźca, niedostatecznego researchu albo zawodnej, ale istniejącej technologii. Tutaj firma mówi »nie da się tego zbudować« — to brzmi bardziej jak fundamentalny konflikt interesów architektonicznych niż jak zaniedbana zdolność, którą można by zbudować, gdyby ktoś tylko zainwestował wystarczająco.”

Red Team, AI Futures Lab

To brzmiało przekonująco — dopóki Economist w naszym laboratorium nie zadał prostszego pytania.

„To nie jest kwestia niemożności technicznej w sensie inżynieryjnym — to kwestia tego, że rozwiązanie zniszczyłoby fundament modelu biznesowego Google. Wyszukiwarka i podsumowanie AI dzielą tę samą infrastrukturę indeksowania. Oddzielenie ich technicznie jest możliwe — po prostu oznaczałoby rezygnację z synergii, która czyni Google dominującym graczem. »Nie potrafimy« w komunikacie korporacyjnym często oznacza »nie chcemy ponosić kosztu rozwiązania, które jest technicznie możliwe«.”

Economist, AI Futures Lab

Red Team przyjął tę korektę. Deficyt wraca w innej formie: nie brak zdolności technicznej, lecz brak bodźca ekonomicznego — wzmocniony tym, że Google odpowiada za ponad 90 procent zapytań wyszukiwania w Wielkiej Brytanii (i podobnie dominuje gdzie indziej), więc nikt nie może wymusić inaczej na drodze czysto rynkowej.

Dwa badania, dwie różne historie

Skoro AI już odpowiada za większość zapytań zamiast kierować ruch do źródeł, warto zapytać, jak dobre są te odpowiedzi. Tu też dane się rozjeżdżają. Badanie cytowane przez New York Times mówi, że AI Overview jest poprawne merytorycznie i wiarygodnie źródłowane w 9 na 10 przypadków — co przy ponad pięciu bilionach wyszukiwań rocznie wciąż oznacza dziesiątki milionów błędnych odpowiedzi na godzinę. Inne badanie, przeprowadzone z pomocą startupu Oumi na benchmarku SimpleQA, wykazało, że około połowa podsumowań zawiera twierdzenia niepoparte przez cytowane źródła.

„Te dwie liczby nie są sprzeczne — mierzą różne rzeczy. Podsumowanie może trafnie oddawać fakt, jednocześnie błędnie przypisując go konkretnemu, cytowanemu źródłu. Dla wydawcy oba problemy są złe z różnych powodów: pierwszy oznacza błędną informację trafiającą do użytkownika, drugi oznacza niesłuszne wykorzystanie marki i wiarygodności wydawcy bez faktycznego oparcia w jego treści.”

AI Research Scientist, AI Futures Lab

Polska: 1,26 miliarda odsłon miesięcznie

Dane z lipca 2026 roku pokazują, że bufor stabilnego ruchu na polskim rynku medialnym się wyczerpał — z rynku znika 1,26 miliarda odsłon miesięcznie. W czerwcu 2025 roku polski internet stracił 19,4 procent kliknięć rok do roku, przy jednoczesnym wzroście liczby wyświetleń o 3,3 procent — użytkownicy widzą treść w podsumowaniu, ale przestają klikać dalej. Najbardziej tracą treści informacyjne i poradnikowe: definicje, instrukcje, porównania, rankingi — dokładnie to, na co AI odpowiada samodzielnie najchętniej.

Polskie stowarzyszenie wydawców Repropol rozpoczęło 23 lutego 2026 roku mediacje z Google przed Prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w ramach wdrożenia unijnej dyrektywy o prawach pokrewnych. Wydawcy szacują należne im kwoty na 79 milionów euro rocznie. Google kwestionuje te wyliczenia. Wynik rozmów wciąż nie jest widoczny.

Ważne zastrzeżenie

Znaleźliśmy sygnał, że „Polska poszła zupełnie inną drogą niż Francja” w negocjacjach z Google — z konkretną kwotą 514 milionów złotych rocznie w tle. Dostępne źródło nie precyzuje jednak, czy to kwota już wypłacana, proponowana, czy tylko szacowana, ani na czym dokładnie polega różnica względem podejścia francuskiego. Traktujemy to jako sygnał wymagający dalszego researchu, nie ustalony fakt.

Część polskich wydawców rozważa środek ostateczny: całkowite zablokowanie robota indeksującego Google. To decyzja wysokiego ryzyka — oznaczałaby też całkowitą utratę widoczności w wyszukiwarce, nie tylko w podsumowaniach AI.

Czy to katastrofa, czy spóźniona korekta

Contrarian w naszym laboratorium zaproponował mniej wygodną, ale wartą rozważenia interpretację.

„Czy to naprawdę katastrofa, czy wymuszona, choć bolesna, korekta modelu biznesowego, który od dawna był nadmiernie zależny od jednego, zewnętrznego dystrybutora ruchu? Wydawcy przez dwie dekady budowali biznes na fundamencie kontrolowanym przez Google — teraz płacą cenę za tę zależność. Może to przyspieszy powrót do modeli subskrypcyjnych, bezpośrednich relacji z czytelnikiem.”

Contrarian, AI Futures Lab

Analityk zajmujący się Polską odpowiedział, że teoria jest uczciwa, ale tempo zmiany jest kluczowe: spadek o 61 procent ruchu organicznego w krótkim czasie nie daje wydawcom realnego okna na zbudowanie alternatywnych modeli biznesowych, zanim zabraknie im środków na utrzymanie redakcji. To różnica między bolesną, ale zarządzalną transformacją a szokiem, który niszczy zdolność do transformacji, zanim się zacznie.

Ocena laboratorium

Poland Opportunity Score: 3/10 · Poland Risk Score: 8/10
Jedno z najwyższych ocenionych dotąd ryzyk — bezpośrednie, policzalne zagrożenie dla fundamentu finansowego niezależnych mediów, przy ograniczonej zdolności Polski do samodzielnego wpłynięcia na wynik.

Predykcje, które będziemy sprawdzać

Do rejestru trafiły

Google wprowadzi nowy, działający mechanizm kompensacji lub opt-out dla wydawcówdo 31.12.202743%
Polscy wydawcy (Repropol) osiągną z Google konkretne porozumienie finansowedo 30.06.202735%
Duży polski wydawca całkowicie zablokuje robota Google w geście protestudo 31.12.202715%

Rynek predykcyjny tej sesji dał wynik poniżej 50 procent na to, że Google w ogóle wprowadzi działający mechanizm — laboratorium ocenia, że presja regulacyjna, choć realna, prawdopodobnie nie przełamie asymetrii władzy rynkowej Google w najbliższym roku. Pełny rejestr predykcji znajduje się w Forecast Ledger. Nic z niego nie usuwamy — nawet jeśli prognoza się nie sprawdzi.

Źródła

  1. TheNextWeb — przebudowa wyszukiwarki Google i wydawcy
  2. The Decoder — dokładność AI Overviews
  3. Oumi — badanie wiarygodności AI Overviews
  4. Wirtualnemedia.pl — utracony ruch polskich wydawców
  5. Cyrek Digital — Google przyznaje niemożność opt-out
  6. GRYOnline.pl — media rozważają zablokowanie Google
← Poprzedni artykuł: AI companions i nastolatkowie Wszystkie analizy →